lut 28 2006

bezsilność wkurza.


Komentarze: 2

Zaraz oszaleję. Serio !!!! Zawieszam się średnio co 5 minut, odpływam myślami co 30 sekund. Czy to normalne ?! Nie, zdecydowanie nie.

 

Żeby chociaż było warto...

 

A zapewne nie jest.

 

I co teraz ?

 

Przepraszam że to moje notki w ostatnim czasie takie lakoniczne, ale nic więcej z siebie wykrzesać nie mogę. Stałam się (o ile jeszcze w ogóle można mnie uznać za obecną w rzeczywistości) nudna, monotematyczna i ogólnie rzecz biorąc męcząca. A najgorsze, ze nie mam na to najmniejszego wpływu, a naprawdę, chciałabym bardzo.

 

 

tabakaaa : :
03 marca 2006, 23:39
uuuu... miałam tak całkiem niedawno. Wiesz jak z tego wyszłam? Zrobiło się tak bardzo beznadziejnie, że już naprawdę doszło do mnie, że najwyższy czas to wszytko olać!
28 lutego 2006, 19:32
Wiem jak to jest chcodzić nieustannie jakaś zawieszona :/. Trudno wtedy myśleć o czymś innym niż o tym co Cię dręczy i powoduje owy stan...Straszne to jest!! I rzeczywiście można nieźle zwariować... Eh,ale miejmy nadzieje,że Ci to szybko przejdzie:*. Trzymaj się i po części chyba wiem co czujesz. Przynajmniej jestem w stanie Cię zrozumieć:).
Się ułoży....Co prawda z czasem...,ale się ułoży:).

Dodaj komentarz